Krystyna lewenfisz kulesza

Pod nCywilizacja minojska ze swym ośrodkiem na Krecie stanowiła centrum kwitnącej kultury epoki brązu, która od wieków panowała na wyspach wschodniej części Morza Egejskiego. Jedną z tych wysepek, oddaloną o ponad sto kilometrów od minojskiej stolicy na Krecie, nazwano później Therą. Wysepka o średnicy piętnastu kilometrów była zdominowana przez górujący nad nią wulkan
o wysokości ponad półtora tysiąca metrów nad poziomem morza. Mimo że nie istnieją żadne historyczne zapisy, archeologowie, geolodzy i inni naukowcy ustalili, że około 1628 roku p.n.e. na
Therze nastąpiła jedna z największych w dziejach wulkanicznych erupcji. Wykopaliska mówią, że najpierw wyspą zakołysał straszliwy wstrząs, który zburzył zabudowania, a mieszkańców zmusił do jej opuszczenia. Wkrótce potem trzęsienie ziemi ustało, pozwalając przynajmniej części ludności powrócić i zająć się uprzątaniem ruin. Jednak najgorsze miało dopiero nadejść. Oto z rykiem ocknął się wielki wulkan, zasypując wyspę deszczem popiołu i skał, zanim jeszcze zdążono uporać się z rumowiskiem po trzęsieniu ziemi. Następnie potężna eksplozja otworzyła szczyt wulkanu, powodując wydostanie się zeń płonącego gazu. W promieniu setek kilometrów popiół, pył i żużel zasłoniły słońce. Kolejny wybuch był jeszcze potworniejszy – wyrwał z wyspy pięćdziesiąt kilometrów sześciennych skał, pozostawiając na jej miejscu łańcuszek pięciu malutkich wysepek znanych dziś azwą Santorini.

error: Content is protected !!