Pan samochodzik przyszowice

Kiedy medyjskiemu władcy Astiagesowi przyśniło się, że jego wnuk pewnego dnia odbierze mu tron, wydał swemu słudze Harpagusowi rozkaz zabicia chłopca. (Jak widać, Astiagesowi nieco zbywało na pewności siebie.) Zdjęty jednak litością Harpagus oddał chłopca pasterzowi, którego syn właśnie zmarł, a królowi pokazał zwłoki tamtego dziecka, żeby udowodnić, że wypełnił rozkaz władcy . Kiedy jednak chłopiec skończył dziesięć lat, ujrzano go, jak podczas zabawy z innymi dziećmi odgrywał rolę króla. Zwróciło to uwagę służby, która postawiła go przed obliczem dziadka, a ten natychmiast rozpoznał w nim swego wnuka. Zaprawiony w szybkim orzekaniu winy król ukarał Harpagusa w najbardziej przerażający sposób. Zaprosił swego sługę do pałacu na obiad, zabiwszy jednocześnie w tajemnicy jego trzynastoletniego syna, którego zwłoki kazał ugotować. Król podał Harpagusowi na obiad jego własnego syna. Po zakończonym posiłku król pokazał gościowi wiadro z obciętymi rękami, stopami i głową chłopca. Łatwo sobie wyobrazić wstrząs, przerażenie i gniew, jakie w słudze musiał wywołać ten widok. Astiages wymagał jednak od swych poddanych tak absolutnego posłuszeństwa, że Harpagus jedynie się skłonił, wyrażając aprobatę dla każdego królewskiego uczynku. Astiages mógłby udzielać wodzowi Hunów Attyli lekcji zarządzania przez zniechęcanie.

error: Content is protected !!