Praca do kitu htl

Jedna z nich uznała, że atak jest samobójczym szaleństwem. Rozstrzygający głos przypadł w udziale głównodowodzącemu – Kallimachowi. Wódz naczelny Milicjades zwrócił się do niego tymi słowami: – Teraz to od ciebie zależy, czy Ateny popadną w niewolę, czy też dzięki zwycięstwu pozostaną wolne, a ty okryjesz się nieśmiertelną sławą. – Kallimach opowiedział się za atakiem. Następnie nadeszła wiadomość, że- niezwykle groźna perska jazda opuściła równinę, sprawiając, że główne siły pozostały bez osłony w wypadku ofensywy nieprzyjaciela. O świcie 21 września dziesięć tysięcy pieszych Greków runęło z góry na Persów, którzy patrzyli na to, nie wierząc własnym oczom. Historyk Herodot napisał, że Persowie uznali ich za bandę szaleńców pędzących ku pewnej zgubie. Nazwał Ateńczyków pierwszymi Grekami, o których usłyszałem, że bez lęku patrzyli na umundurowanie i oręż Medów, gdyż do tej chwili już sama nazwa „Medowie” wzbudzała wśród nich przerażenie. Ateńczycy wykorzystali okazję do ataku, a ich napierśniki z brązu okazały się ostatecznie o wiele lepszą osłoną niż perskie zbroje. Jednak Persowie nie mogli wiedzieć o tym, że Ateńczycy celowo silniej obsadzili skrzydła swej linii ataku. Główne siły Persów opierały się więc słabszemu centrum Ateńczyków, podczas gdy skrzydła najeźdźców załamały się pod szaleńczym naporem walczących wręcz Greków. Nagle Persowie zorientowali się, że są otoczeni przez słabsze greckie siły i że jedynym dla nich wyjściem z opresji jest ucieczka na statki. Ateńczycy zwiększyli napór, wycinając w pień rozproszonych Persów i atakując galery, które gotowały się do ucieczki. Mimo że głównodowodzący greckim wojskiem Kallimach poległ w walce, Ateńczycy zadali przeważającym siłom perskim druzgocący cios. Równina Maratońska usłana była trupami 6400 Persów, podczas gdy straty Greków wyniosły zaledwie 192 zabitych.

error: Content is protected !!